85. rocznica zbrodni w Jedwabnem. Ambasador USA publikuje nagranie
Instytut Pamięci Narodowej, prowadząc śledztwo w sprawie pogromu w Jedwabnem z 10 lipca 1941 r., przyjął trzy hipotezy dotyczące odpowiedzialności za masakrę 340 Żydów. Po zebraniu relacji i analizie dowodów przyjęto, że zbrodni dokonali Polacy z niemieckiej inspiracji.
Rose: W Polsce za pomoc Żydom groziła kara śmierci
W czwartek (9 lipca), w przeddzień rocznicy, film na ten temat opublikował ambasador USA w Polsce Tom Rose. – Przede wszystkim, dzisiejszy dzień jest dniem pamięci o setkach polskich Żydów zamordowanych przez swoich polskich współobywateli pod nadzorem niemieckich nazistowskich okupantów – podkreślił.
Jak dodał, "aby zrozumieć Jedwabne, trzeba zrozumieć przesycony złem świat stworzony przez nazistów w okupowanej Polsce", gdzie – jak przypomniał – pomoc Żydom była karana śmiercią.
– Naziści dążyli do tego, by uczynić cały naród polski współwinnym zagłady Żydów, sprawiając, że zdrada stawała się najbezpieczniejszą drogą do przetrwania. Mimo tych nieludzkich okoliczności i zachęt do zdrady, bardzo niewielu Polaków wydało swoich żydowskich sąsiadów. Tysiące Polaków zginęło, próbując im pomóc – wskazał dyplomata.
Ambasador USA: Jedwabne było wyjątkiem, a nie regułą
Jak stwierdził, "Jedwabne było wyjątkiem, a nie regułą w okupowanej przez nazistów Polsce, ponieważ większość Polaków była uczciwymi, bogobojnymi ludźmi, którzy oparli się pokusie porzucenia moralnych przykazań, pozwalających odróżniać dobro od zła".
– Dziś wspominamy ofiary Jedwabnego i oddajemy hołd tysiącom Polaków, którzy ryzykowali i często oddawali swoje życie, aby pomagać polskim Żydom. Razem ich historie ukazują pełniejszą prawdę, a wraz z nią, jak sądzę, pojawia się nadzieja na przyszłość – zakończył Rose.
Prokuratura sprawdza tablice Ruchu Obrony Polaków
W ubiegłym roku prokuratura w Łomży wszczęła postępowanie w związku z umieszczeniem w pobliżu pomnika w Jedwabnem głazów z tablicami, których treść neguje udział Polaków w mordzie na Żydach.
Głazy ustawiono na prywatnej działce, około 50 metrów od pomnika upamiętniającego ofiary pogromu. "Dowody i relacje świadków zadają kłam twierdzeniom o polskim sprawstwie mordu na Żydach w Jedwabnem 10 lipca 1941 r. W rzeczywistości zbrodni tej dokonał niemiecki oddział pacyfikacyjny pod dowództwem Hermanna Schapera" – głosi napis na jednej z tablic.
Przerwana ekshumacja Żydów
Tablice to inicjatywa Ruchu Obrony Polaków i środowiska skupionego wokół Wojciecha Sumlińskiego, dziennikarza śledczego, współautora książki i filmu "Powrót do Jedwabnego". Domagają się oni wznowienia ekshumacji w Jedwabnem, przerwanych w 2001 r. po naciskach strony żydowskiej, która powoływała się na prawo religijne, zakazujące Żydom naruszania szczątków.
Wyniki częściowej ekshumacji ujawniły m.in., że ofiar było kilkakrotnie mniej, na miejscu znaleziono liczne łuski karabinowe, ponadto ofiary nie zostały obrabowane.
Przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna postawili przy drodze prowadzącej do miejsca pamięci baner po polsku i angielsku o treści: "Dość żydowskich kłamstw! Zbrodni w Jedwabnem 10 VII 1941 r. dokonali Niemcy. Żądamy wznowienia ekshumacji".
Braun ma być obecny na miejscu także podczas tegorocznych uroczystości.